Dziś
chciałabym zwrócić uwagę na kwestię, która koresponduje z ostatnim poruszonym
przeze mnie tematem. Ostatnio przedstawiałam polityków jako produkty -
zwracając uwagę tylko na gesty, zachowania - a teraz zajmę się wartościami. Mam
tu na myśli angażowanie się w akcje prospołeczne. Zastanawiające są
realne pobudki kierujące osobami z obszaru polityki czynnie uczestniczącymi w
tych akcjach. Intencje są oczywiście altruistyczne – pomoc potrzebującym.
Jednakże zawsze niespodziewanie zjawiają się media, które uwieczniają tę
spontaniczną pomoc. Trudno zatem jest dociec, czy jest to szczere współczucie,
czy polityczna gra.
Ludzie - spotykając sławne osoby na
miejscach wypadków, kataklizmów - stawiają tę osobę za wzór dla innych i
ekscytują się ich dobroczynnością, nie zastanawiając się nad pobudkami. Bezkrytycznie
wierzą w bezinteresowną pomoc polityków, co działa na ich korzyść, przekładając
się na wyniki wyborów.
Na
szczęście nie wszyscy jesteśmy tak łatwowierni i pomoc na pokaz nie jest
jedynym argumentem przemawiającym za wyborem kandydata.

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń